Porozmawiajmy o pH skóry

Porozmawiajmy o pH skóry

Na przełomie ostatnich dwóch lat oszalałyśmy na punkcie kosmetyków o tzw. dobrym odczynie pH.  Czy słusznie? 

No tak… gdybym sama miała wskazać sposób na szybką poprawę kondycji skóry byłaby to bez wątpienia pielęgnacja z wykorzystaniem w praktyce wiedzy o pH skóry. Dlaczego?

pH skóry, czyli co wiemy z chemii

O odczynie pH słyszała chyba każda z nas. Jako pierwsze przychodzą mi do głowy reklamy płynów do higieny okolic intymnych, które dzięki zachowaniu odpowiedniego pH mają nie podrażniać, a pielęgnować tę wrażliwą okolicę. Kto jednak nie pamięta z lekcji chemii, na czym te sprawy związane z pH polegają, poniżej krótkie przypomnienie od Cioci Wikipedii.

Skala pH to ilościowa skala kwasowości i zasadowości roztworów wodnych związków chemicznych.

Skala ta przyjmuje wartości od 0 do 14. Punkt równowagi to 7 i odpowiada chemicznie czystej wodzie. Każdy roztwór poniżej 7 ma odczyn kwaśny, a te powyżej przyjmują odczyn zasadowy. Dla przykładu, najniższą wartość ma kwas solny, a najwyższą roztwór wodorotlenku sodu.

Na powierzchni ludzkiej skóry znajduje się szczególna substancja, która też zawiera wodę. To tzw. płaszcz hydrolipidowy, pełniący niezwykle doniosłą rolę – zapobiega fizjologicznej utracie wody przez naskórek oraz pełni naturalną barierę ochronną organizmu przed bakteriami, grzybami, drobnoustrojami i wszelkimi innymi substancjami, które, wnikając w głąb organizmu, mogłyby poczynić wiele szkód. A ponieważ w skład płaszcza hydrolipidowego – jak sama nazwa wskazuje – wchodzi także woda, ma on swój właściwy odczyn pH. Jest oczywiście odmienny w różnych zakamarkach ciała, ale przyjmuje się, że mieści on się w przedziale 4-7 (przeciętnie wynosi ok. 5.5, ale niektóre źródła podają nawet liczbę 4.7).

Disclaimer

Pisząc poniżej o „pH skóry” mam przede wszystkim na myśli pH skóry twarzy. Taki skrót myślowy. 

Lekko kwaśny odczyn pH płaszcza hydrolipidowego jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naskórka. Jeszcze w latach 90. przeprowadzono badanie, mające na celu zbadanie szybkości regeneracji bariery skórnej myszy narażonych na kontakt z acetonem oraz poddanych wątpliwej przyjemności w postaci odrywania przyklejonej do skóry folii. Jak wykazało to badanie, regeneracja przebiegała szybciej w obecności kwasowego roztworu buforowego (rodzaj roztworu wykorzystywanego w badaniach; jego pH jest stabilne mimo dodania niewielkich ilości kwasów, zasad lub nawet rozcieńczenia wodą) aniżeli w przypadku wykorzystania neutralnego roztworu buforowego.

Czy pH skóry może ulec zmianie?

Tak, oczywiście. Jednym z ważniejszych czynników wpływających na poziom pH skóry jest wiek jej właściciela. Najlepszym przykładem jest tu pH skóry noworodków, które w pierwszej dobie życia jest znacznie wyższe od przeciętnego odczynu skóry ludzi dorosłych – wynosi ok. 7.08. Do 90. dnia życia ulega stopniowemu zmniejszeniu, ale, co ciekawe, w niektórych rejonach ciała jest ono znacznie wyższe – przede wszystkim na policzkach i w okolicy pośladków. Spowodowane jest to działaniem czynników środowiskowych na osłoniętą skórę policzków oraz noszeniem pieluszek, które zapewniają skórze okluzję. Wyższe pH tych rejonów skóry niemowlęcia jest powodem wielu problemów skórnych bobasów, m.in. pieluszkowego zapalenia skóry czy częstej egzemy na policzkach.

Jakie powinno byc pH kosmetykow?

Na wysokość pH płaszcza hydrolipidowego niebagatelny wpływ mają tzw. czynniki środowiskowe – zanieczyszczenia, patogeny, detergenty i środki czyszczące, a nawet woda. Ich kontakt ze skórą każdorazowo podnosi poziom pH. Dla zdrowej skóry taki niewielki skok nie jest szkodliwy, bowiem natura wyposażyła nas w gruczoły potowe, dzięki którym po ok. dwóch godzinach poziom pH płaszcza hydrolipidowego wraca do prawidłowego. Co się jednak dzieje, gdy skóra jest uszkodzona i/lub wyjątkowo często narażona na kontakt z substancjami znacząco podwyższającymi jej poziom pH?

Robi się nieciekawie.

Im wyższy poziom pH skóry, tym integralność płaszcza hydrolipidowego zostaje przerwana, a jego funkcje zaburzone. Może to z czasem prowadzić do:

  • nadmiernego złuszczania skóry
  • podrażnienia, swędzenia, uczucia dyskomfortu skóry
  • zaburzenia pracy gruczołów łojowych (nadprodukcji sebum w wyniku znacznego niedoboru lipidów)
  • opóźnienia naturalnych procesów naprawczych
  • przyśpieszenia starzenia się skóry
  • rozwoju i/lub nasilenia istniejących chorób (m.in. atopowego zapalenia skóry, łojotokowego zapalenia skóry, rybiej łuski, grzybicy, alergii kontaktowych, trądziku)

Jak dbać o prawidłowy odczyn pH skóry?

W warunkach domowych będzie to przede wszystkim zapobieganie naruszeniu fizjologicznego pH skóry. Najłatwiej to zrobić poprzez umiejętne oczyszczanie skóry oraz tonizację.

Znalazłam ciekawe badanie, idealnie obrazujące istotę prawidłowego oczyszczania skóry. W jego trakcie szkraby w wieku od 2 do 16 miesięcy podzielono na cztery grupy, z których każda z nich miała mytą skórę za pomocą różnych substancji: kranówką, środkiem myjącym w płynie o pH 5.5, środkiem myjącym w proszku o pH 5.5 oraz klasycznym mydłem o pH 9.5. Przed myciem oraz po upływie dziesięciu minut zbadano odczyn pH, stopień nawilżenia oraz natłuszczenia naskórka. Jak się okazało, wśród wszystkich grup zanotowano wzrost pH skóry (najwyższy u dzieci, których skóra została potraktowana mydłem) oraz zmniejszenie natłuszczenia naskórka (tu znowu najwyższy spadek wśród użytkowników mydła). Jaki z tego wniosek? Silnie zasadowe substancje najbardziej naruszają poziom pH skóry.

Jak więc mądrze oczyszczać skórę? Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach. Oto one:

  1. Mydło to kiepski pomysł.

… a przynajmniej nie stosujcie go do oczyszczania twarzy. Mydła to silnie zasadowe substancje i nigdy nie pozostaną bez wpływu na płaszcz hydrolipidowy. Już lepszym rozwiązaniem są tzw. syndety, czyli kostki myjące o pH mieszczącym się w przedziale 5.5 do 7. Najpopularniejszym syndetem jest kostka Dove.

  1. Pianki i żele o neutralnym pH (5-5.5) są super.

W ostatnich latach na rynku pojawiło się mnóstwo linii oczyszczających o neutralnym dla skóry odczynie pH. Ten trend jest szczególnie widoczny na koreańskim rynku. Niemal każda marka oferuje już co najmniej jedną linię kosmetyków oczyszczających, określaną jako pH-friendly. To prawdziwa dobra zmiana. Do tej pory koreańskie myjacze napakowane były mocno zasadowymi detergentami, które po umyciu pozostawiały skórę nieprzyjemnie skrzypiącą i ściągniętą. A tego odczucia należy za wszelką cenę unikać.

  1. Nie zapomnij o toniku, skarbie.

Jeśli nie znacie odczynu pH obecnie stosowanego żelu do mycia twarzy lub Wasz ulubiony myjacz  ma nieco wyższe pH (tylko w przypadku zdrowej skóry mogłoby to być maksymalnie pH 7-7.5), z pomocą przychodzą toniki. Ich głównym zadaniem jest obniżenie podniesionego pH skóry. Tonik stosujemy również, gdy przemywamy twarz „tylko” za pomocą wody. We wspomnianym wyżej badaniu nawet użycie kranówki nieznacznie podnosiło poziom pH skóry niemowlęcia – przeciętnie o 0.19.

  1. A co z wodą kranową?

Optymalny odczyn pH kranówki to 7. Jeśli jednak woda w kranie jest nawet nieznacznie zasadowa, używamy wyłącznie żeli i pianek o przyjaznym dla skóry odczynie pH (5-5.5). Co ciekawe, w latach 90. stosunkowo wysoki odczyn pH twardej europejskiej kranówki był bezpośrednim impulsem do stworzenia pierwszego płynu micelarnego.

A na sam koniec pozytywne zaskoczenie ze strony polskiej marki Orientana. Wg moich amatorskich papierków wskaźnikowych odczyn pH ich Nawilżającej BIO pianki do mycia twarzy oscyluje wokół 5. Piękny wynik!

Orientana Nawilżająca BIO Pianka do mycia

PS. W przygotowaniu post z wartymi uwagi koreańskimi pH-friendly myjaczami.

Źródła:

  1. Ali Saba M., Yosypowitch G., Skin pH: From Basic Science to Basic Skin Care, Acta Dermato-Venereologica 2013 March; 93(3): 261-269
  2. Gfatter R., Hacki P., Braun F., Effects of Soap and Detergents on Skin Surface pH, Stratum corneum Hydration and Fat Content in Infants, Dermatology 1997; 195: 258-262
  3. Korlin HC., Braun-Falco O., The Effect of Detergents on Skin pH and Its Consequences, Clinical Dermatology 1996 Jan-Feb; 14(1):23-27
  4. Lambers H., Piessens S., Bloem A., Pronk H., Finkel P., Natural skin surface pH is on average below 5, which is beneficial fot its resident flora, International Journal of Cosmetic Science, 2006 October, 28(5):359-370